oszczędności

Życie ze stypendium, czyli jak oszczędzać pieniądze na studiach

Stypendia studenckie nie są wysokie, ale zawsze warto zawalczyć o dodatkowe środki. To ulga dla rodziców i nagroda dla samego studenta, który może przeznaczyć ich część na przyjemności i trochę zaoszczędzić. Jak zatem mądrze zagospodarować pieniądze z uczelni, by osiągnąć maksymalną korzyść z ich posiadania?

Planowanie wydatków kluczem do sukcesu

gospodarowanie pieniędzyŁatwiej pracuje się na liczbach niż teoriach więc przyjmijmy, że student otrzymał stypendium naukowe w wysokości 300 zł. Może tę sumę wydać na akademik lub pokój, ale jeśli jest szczęściarzem i lokum opłacają mu rodzice, liczba możliwości jej zagospodarowania wzrasta. W takiej sytuacji warto stworzyć własny system wydawania pieniędzy, aby osiągnąć pożądaną korzyść.

Zaplanowane działania porządkują budżet i pozwalają uniknąć nieprzemyślanych zakupów. Jakich? Posiadając gotówkę, łatwo wpaść w sidła zakupów dokonywanych pod wpływem chwili. W takich momentach często wydajemy pieniądze na rzeczy lub usługi, których tak naprawdę nie potrzebujemy. Przykładem emocjonalnych wydatków może być zakup dziesiątej bluzki (bo była ładna), piątej pary butów (pasują do nowej bluzki) albo nowego telefonu (bo posiada funkcję, której nie ma obecny aparat). Rzeczy cieszą przez chwilę, a potem pojawia się pytanie, po co tak naprawdę je kupiliśmy. Żeby uniknąć wpadek zakupowych, warto opracować plan wydania stypendium. Poniżej przedstawiam 3 pomysły na mądre zagospodarowanie 300 zł.

Jak mądrze wydać 300 zł?

mądre zakupyPierwszy plan zarządzania kwotą stypendium zakłada… jej odłożenie. To trudne, ale jeśli rodzice Cię utrzymują i dają kieszonkowe na wydatki, to pieniądze z uczelni naprawdę warto zachować. Jeśli będziesz w tym wytrwały i uczciwy, to podczas jednego roku akademickiego zaoszczędzisz pokaźną kwotę. Na samym początku oszczędzania warto od razu założyć sobie pewien atrakcyjny dla nas cel – zakup samochodu, zagraniczna wycieczka albo nowy laptop. Wizualizacja celu zniechęci Cię do impulsywnego wydawania oszczędności na zachcianki.

Druga możliwość zagospodarowania stypendium dotyczy zainwestowania go w trwałe i cenne dla nas dobra lub usługi. Warto wypisać na kartce rzeczy, które chcielibyśmy kupić za własne pieniądze i nadać im priorytety. Przykładem takiego działania może być lista złożona z następujących przedmiotów, ułożonych zgodnie z pilnością zakupu:

1. karnet na siłownię,
2. słuchawki,
3. markowy krem do twarzy,
4. skórzana torebka,
5. książki ulubionej autorki,
6. zestaw pasteli.

W każdym miesiącu można zapłacić za jedną rzecz z listy i cieszyć się z jej posiadania. Jeśli jakiś produkt będzie tańszy niż 300 zł, to warto te pieniądze odłożyć i na koniec roku akademickiego sprawić sobie dodatkowy prezent albo zatrzymać je na „czarną godzinę”. Zakupy z listy pozwalają zaopatrzyć się w trwałe dobra i korzystać z wartościowych usług. Czym innym jest bowiem przehulanie 300 zł w klubie studenckim, a czym innym zainwestowanie ich w porządną torebkę albo karnet.

Jeszcze inny plan zagospodarowania 300 zł zakłada podział posiadanych środków na 3 grupy:

• oszczędności,
• przydatne zakupy,
• zachcianki.

oszczędności Odłożenie części stypendium zawsze jest dobrym pomysłem. To świetny przykład na to, jak oszczędzać pieniądze na studiach. Zaskórniki przydadzą się np. na wakacjach. Z kwoty 300 zł można zatem odkładać po 50 zł, a pozostałą sumę „skonsumować”. Co miesiąc warto kupić sobie coś praktycznego i przydatnego, a resztę wydać na zachcianki. Dzięki takiemu podziałowi środków zyskasz: oszczędności, trwałe dobra materialne oraz pieniądze na spontaniczne wydatki.

Podsumowanie

Powyższe pomysły pokazują, że istnieje wiele sposobów na ciekawe gospodarowanie pieniędzmi. Warto pamiętać, że nawet przy niedużych kwotach można skutecznie oszczędzać, otaczać się atrakcyjnymi przedmiotami oraz korzystać z wartościowych usług. Tylko od Twojej kreatywności i wytrwałości zależy, ile korzyści osiągniesz, dysponując swoim budżetem.

Dodaj komentarz